środa, 30 października 2013

Dzień 31.



Myślę, że po miesiącu zapuszczania mogę powiedzieć, że mam co pokazać. Może nie do końca jeśli chodzi o sposób i efekt pomalowania paznokci ale jeśli chodzi o długość to z pewnością jest progres.

Nadal brak światła dziennego ale mam nadzieję, że wkrótce uda mi się znaleźć te kilka sekund w ciągu dnia na zrobienie zdjęcia.

poniedziałek, 21 października 2013

Dzień 22: kropki i nieudana próba dmuchanych paznokci.

Zacznę od dmuchanych paznokci. Efekt bardzo mi się podoba i pomyślałam, że spróbuję. I stwierdzam, że jest to do zrobienia jednak za mało na pigmentowany lakier o bardzo płynnej konsystencji to był zły pomysł. Nie miałam cierpliwości robić od nowa, więc pokazuję pierwszą i ostatnią póki co próbę (nieudolną)


Mały palec wygrał wszystko! 


Skończyło się tak: 
























Czekam na dzień kiedy będę miała czas robić takie rzeczy podczas światła dziennego, póki co zostają mi wieczory i lampka.

sobota, 19 października 2013

Dzień 21.

Efekty nie są jakieś rewelacyjne póki co - stan paznokci jest super ale rosną wolniej niż zazwyczaj. Pytanie tylko czy to przez mój ostatni tryb życia, dietę itd czy przez eveline. Ale są mocne i to w tej chwili najważniejsze.

Póki co wygląda to tak:

(pomalowane paznokcie i wszystko dookoła nich ale jak się człowiek śpieszy...)



niedziela, 6 października 2013

Dzień 4-7

Robiłam zdjęcia ale nie miałam czasu nawet usiąść do komputera, żeby w spokoju napisać post.
Paznokcie dalej żyją mimo maltretowania odżywką eveline - co więcej mają się dobrze i byłyby dłuższe gdyby nie to, że musiałam je nieco wyrównać.
Zdjęcia z ostatnich dni:
Nic się nie zmieniło przez ostatnie dni jeśli chodzi o długość itd więc w skrócie.
Sama odżywka Eveline (kolor różowy zawdzięczam tonerowi do włosów, który ZAWSZE barwi mi na różowo każdy jaśniejszy lakier podczas mycia włosów)


Mój nowy zakup i póki co mała obsesja, strasznie mi się spodobało stemplowanie:





Czekam na długość z niecierpliwością, bo pomysłów na malowanie w głowie miliard a możliwości na takich krótkich paznokciach ciągle niewiele. 

środa, 2 października 2013

Dzień 3

Kolejny dzień i kolejna warstwa odżywki. Myślę, że w przyszłym tygodniu będę mogła zacząć testować lakiery, które planuję kupić dziś na allegro. Jeśli macie jakieś godne polecenia lub chciałybyście zobaczyć jak wyglądają w rzeczywistości to piszcie :) 




Dzień 3




wtorek, 1 października 2013

Dzień 2 - akcja zapuszczanie.


Wiadomo, że zmian nie ma, ale obiecałam sobie codzienne zdjęcie więc będzie codziennie. 
Druga warstwa odżywki - i dalsze czekanie. 



poniedziałek, 30 września 2013

1. Trudne początki.

Paznokcie obgryzałam od dziecka do minimum 20 r.ż. Można powiedzieć, że mam je od niedawna, a raczej przez krótki czas miałam - ostatnio złamałam kilka w krótkim czasie, więc musiałam wszystko obciąć na krótko. Jeśli któraś z Was jest w równie beznadziejnej sytuacji i chce się przyłączyć do akcji zapuszczania mocnych i pięknych paznokci - zapraszam. :) 

A zaczynam konkretnie, bo od oskarżanej o najgorsze rzeczy ostatnio odżywki Eveline 8w1. 
Nie będę się rozpisywać co robi i jakie są jej minusy bo pewnie znacie temat już dobrze. 
Tak czy inaczej: 




Jestem osobą, która sprawdza wszystko jeśli chodzi o skład. Nie kupię czegoś bo na pudełku napisali, że spala tłuszcz, ogranicza apetyt, wzmacnia włosy, zapobiega wypadaniu włosów, ratuje paznokcie itd. 
Pracuję w aptece i wiem na jakiej zasadzie to polega: napisać może każdy wszędzie, wszystko i na wszystkim. 

Odżywka zawiera jak pewnie wiecie formaldehyd - "truciznę" przed którą broni się paznokieć, więc automatycznie staje się twardszy i mocniejszy. W internecie jest mnóstwo zdjęć jak ta odżywka niszczy paznokcie itd. Dziewczyny - z głową. 
Wszystko w nadmiarze szkodzi - a ja udowodnię Wam, że jest to dobry sposób na uratowanie paznokci. 



Dzień 1: